gabinet
Katarzyna KWIECIEŃ Gabinet weterynaryjny "NUKA"
Stalowa Wola · PODKARPACKIE
4.5(73)
Informacje o placówce
Katarzyna KWIECIEŃ Gabinet weterynaryjny "NUKA" to gabinet w mieście Stalowa Wola. Sprawdź dane kontaktowe i dostępne opcje umówienia wizyty. Adres placówki: gen. Leopolda Okulickiego 129c, Stalowa Wola.
Godziny otwarcia
- Dziś (Niedziela)
- Zamknięte
- Poniedziałek
- 08:30–17:30
- Wtorek
- 08:30–17:30
- Środa
- 08:30–17:30
- Czwartek
- 08:30–17:30
- Piątek
- 08:30–17:30
- Sobota
- 09:00–13:00
Opinie
5.0
"Świetne podejście do zwierzaka! Wizyty zawsze przebiegają sprawnie, informacje przekazywane opiekunowi są w sposób zrozumiały i wyczerpujący . Jesteśmy bardzo zadowoleni za pomoc i opiekę nad naszym małym członkiem rodziny."
5.0
"Bardzo kompetentna Pani. Odpowiednia osoba, w odpowiednim miejscu. Polecam."
1.0
"Nie polecam. Pani weterynarz stawia trefne i błędne diagnozy tylko po to by wyłudzać pieniądze. Nasza kotka źle zareagowała na leki przepisane przez tą weterynarz. Źle dobrała dawki. Najgorszy weterynarz"
1.0
"Nie polecam. Kobieta pełna niekompetencji. Mogła na wejściu powiedzieć że nie ma odpowiednich urządzeń do wykonania niezbędnych badań a nie upieraniu się, że zły stan psa jest spowodowany owianiem bądź przeziębieniem. Po tym jak zaważyła psa i powiedzieliśmy że waży 5-6 kg mniej usłyszeliśmy że lepiej mniej niż więcej. Przyszliśmy z podejrzeniem nowotworu u psa. Same badania krwi i to pod kątem chorób odkleszczowych. Gdy wyszły negatywnie tylko utwierdziliśmy się w naszym przekonaniu. Nie zrobiła nic . Zgarnęła kasę i w dodatku źle dobrała dawki leków. Najgorszy weterynarz w Stalowej Woli. Nie polecam"
1.0
"Pani doktor kompletnie nieprzygotowana do poważniejszych przypadków – chyba nadaje się wyłącznie do sprzedawania tabletek na odrobaczanie i wykonywania szczepień. Przyszliśmy z owczarkiem, u którego podejrzewaliśmy chłoniaka – usłyszeliśmy, że to „niemożliwe”, a jedyne co zrobiono, to badanie krwi z CRP na poziomie 144. Zero rozmazu, zero USG węzłów, źle dobrana dawka sterydu i antybiotyk(sama zapewne nie wie nawet na co) i teksty o tym, że pies „mógł zostać owiany” Za wizytę zapłaciliśmy 400 zł, a nie dowiedzieliśmy się niczego konkretnego. Z takim podejściem lepiej byłoby, gdyby pani doktor zajmowała się tylko prostymi przypadkami, a nie diagnozowaniem poważnych chorób. Poszliśmy do innego weterynarza który wykonał szereg badań i nie podszedł do tematu olewczo jak ta. Najgorszy weterynarz"