przychodnia
Przychodnia Weterynaryjna KARAT
Warszawa · MAZOWIECKIE
4.7(852)
Informacje o placówce
Przychodnia Weterynaryjna KARAT to przychodnia w mieście Warszawa. Sprawdź dane kontaktowe i dostępne opcje umówienia wizyty. Adres placówki: Plosa 1/U4, Warszawa.
Godziny otwarcia
- Dziś (Poniedziałek)
- 08:00–22:00
- Wtorek
- 08:00–22:00
- Środa
- 08:00–22:00
- Czwartek
- 08:00–22:00
- Piątek
- 08:00–22:00
- Sobota
- 10:00–18:00
- Niedziela
- 10:00–18:00
Opinie
4.0
"Polecam miejsce na 4 gwiazdki ale przede wszystkim na 5 gwiazdek polecam lek. Mateusza! Ma tak ciepłe podejście do zwierząt, że nasza kotka Frania przy nim się tak mocno nie stresuje. Widać też, że mu się po prostu chce zaangażować i odstresować zwierzaka, a nie odesłać do domu z niczym. Dziękujemy!"
5.0
"Thanks to Pawel! Amazing specialist"
5.0
"Moja świnka była operowana w tej klinice. Bardzo polecam. Prosiaczek w podeszłym wieku miał dwa Guzy do wycięcia. Bardzo się bałam, ale po zabiegu świnka była jak nienaruszona. Opieka i szczegółowe instrukcje w sprawie leków na super poziomie. Polecam!"
5.0
"Zawsze wydawało mi się że operację gryzoni (w tym wypadku wycinanie guza świnki morskiej) to naciąganie na kasę! ALE jak się okazało ta przychodnia jest 100% profesjonalna a sama świnka po zabiegu odzyskała energię i ...ma futro jak niedźwiadek co świadczy o bardzo dobrej regeneracji po zabiegu i powrocie do sił. Wcześniej, podczas przebiegu i rozwoju guza, była już prawie łysa. lek. wet. spec. Sylwia Pietrzak polecam, uczciwie polecam."
2.0
"Z Przychodni korzystamy od lat. Wcześniej byliśmy bardzo zadowoleni, ale niestety muszę stwierdzić, że coś się zmieniło i niestety nie na lepsze. Podejście do zwierzaczków nadal fantastyczne jednak zapomniano, że za każdym zwierzęciem stoi zatroskany człowiek, a tu już nie jest najlepiej. Dawałam szansę myśląc, że to wyjątkowa sytuacja, ale jak 3 raz wyszłam z kliniki zniesmaczona to muszę powiedzieć dość. Tyle o moich uczuciach, a teraz fakty. Ponad rok temu nasza poprzednia sunia miała zabieg w klinice. Jak przyjechaliśmy ją odebrać lekarz nie miała ochoty z nami rozmawiać i kazała pani z recepcji tylko wydać pieska. I tu nie przesadzam pisząc, że nie chciała, bo sama użyła takich słów na pytanie pani z recepcji. W grudniu zgłosiliśmy się do kliniki z naszymi dwoma małymi pieskami na szczepienia. Na jednej z wizyt zwróciłam uwagę lekarzowi, że jednej z suczek nieprzyjemnie pachnie z uszu i poprosiłam by zajrzał. Lekarz sprawdził uszy i stwierdził, że nic się nie dzieje. Po wizycie u groomera wróciliśmy z tematem (po tygodniu max dwóch od tej wizyty w klinice). Tym razem lekarz potwierdził słowa groomera. Nie miał skrupułów skasować nas za wizytę, której mogłoby nie być gdyby nie zlekceważył naszego poprzedniego zgłoszenia. Nawet przypomniałam mu, że zgłaszałam ten problem na ostatniej wizycie, ale jakoś zignorował ten fakt i nie przyznał się, że popełnił błąd. Wczorajsza wizyta, kiedy cały czas ktoś wchodził do gabinetu i kilkakrotnie przerywałam wypowiedź bo lekarz to rozmawiał z jednym współpracownikiem, to z drugim, przelała szalę goryczy. Jest mi niezmiernie przykro, że tak cudowne miejsce jakim była przychodnia Karat kolejny raz nas zawiodło"